Sesja poślubna Julii i Aleksandra była wisienką na torcie naszej współpracy. Od samego początku było jasno powiedziane – sesja poślubna odbędzie się w okolicach Bergen w Norwegii, tam gdzie na co dzień mieszka Julka i Aleksander. Nie było mowy o planie B, po prostu nie. Kierując się wskazówkami moich przemiłych klientów dopasowaliśmy terminy do swoich zawodowych planów, uwzględniając przede wszystkim fakt, że Norwegia to kraj o kapryśnej pogodzie i okienko pogodowe nie będzie czekać w nieskończoność. Podróż z Gdańska to sympatyczne 2-3 godziny, podczas których nie zdążyłem się znudzić ani ścierpnąć. Ot taka wycieczka porównywalna z jazdą autem z Poznania do Warszawy 🙂 Klima Norwegii w okolicach Bergen to takie miszmasz słońca, deszczu, wiatru, deszczu, deszczu i… deszczu. Na szczęście w lecie ten deszcz pada od czasu do czasu a pomiędzy ulewami świeci słońce. Kiedy już świeci wszystko nabiera niebywałego piękna i kusi widokami jakich nie uraczycie nigdzie na ziemi (nie licząc Islandii). Norwegia to miejsce stworzone dla ludzi kochających góry i morze, nie bojących się niepogody i kaprysów aury. W nagrodę dostajecie tak niebywały miks krajobrazów, że momentami zapiera dech w piersiach, a przecież tak naprawdę przez te kilka dni pobytu zobaczyłem dosłownie kilka procent tego co oferuje ten kraj turystom. Zapraszam Was do obejrzenia relacji z naszej sesji.  Marzę o chwili kiedy będę mógł tam wrócić z aparatem i pokazać Wam więcej Norwegii. Oby wkrótce.. Stay Tuned! <3

Jacek Radunc – Wildberrystudio

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *